poniedziałek, 30 sierpnia 2010

Loczki, loczki... :D



Długo oczekiwana sesja w końcu doszła do skutku :) do końca nie było pewne czy się uda z powodu aury (już jesiennej niestety...). Obawy z powodu zachmurzenia jednak były niesłuszne - zrobiło się piękne, miękkie światło, dzięki czemu większość sesji i zdjęć zrobione w świetle zastanym (jedynie na ławeczce z lampą).

Dziś w roli głównej Karolina - modelka z Krakowa, studentka UJ. Karolina jest niesamowicie inteligentną i miłą osobą (o fenomenalnej urodzie nie piszę, bo to przecież każdy widzi :) ) - współpraca była czystą przyjemnością, za którą dziękuję :) BTW - niech tylko pogoda dopisze w najbliższych dniach... część druga już tylko od tego jest uzależniona ;]

Setup standardowy - D700 + 85 1.8 (który mnie zaskoczył ostrością i rysunkiem na pełnej dziurze) + N70-200.

Po kliknięciu większe (i OSTRZEJSZE):

1.

2.

3.

 4.

5.

6.

7.

8.

wtorek, 24 sierpnia 2010

No ja



Od dawna za mną chodziło takie zdjęcie, ale bez fisha to mi się nawet nie chciało robić - szerokość to kluczowa sprawa w tym ujęciu. No i pociągi.
Ogólnie milion pomysłów i czasu brak... ale czekam na czwartek ;]

Setup:
D700 + 16 2.8 fish @ 5.6, 6s, ISO400, dwie lampy - SB900 z CTO + 580EXII


fot. Patryk Morzonek

poniedziałek, 12 lipca 2010

Olalalala ;)



Wreszcie na jakiś czas jestem odrobiony z większością spraw to i przyfocić coś można ;] pierwsza w pełni wakacyjna sesja portretowa. Mam nadzieję, że najbliższe dni i tygodnie będą bardziej obfite w zdjęcia niż do tej pory, bo już mnie roznosi... Przy okazji przetestowałem nowy nabytek czyli N85 1.8 - bardzo fajne szkło, pomimo bokehu, którego trochę się bałem (no niestety nie jest to magiczne 1.4) przypadło mi do gustu i zostanie ze mną póki nie uzbieram na Nikkora 1.4 (czyli trochę u mnie zagości :D). W związku z tym pod młotek idzie Samyang 85 1.4 - z moją wadą wzroku MF jednak nie jest dobrym pomysłem... Jak ktoś zainteresowany to pisać ;]
Wracając do zdjęć - tym razem w roli głównej przeuroczy rudzielec czyli Ola ;) Jak do tej pory to chyba najlepsza modelka z którą miałem przyjemność współpracować - zna się na modelingu, wie jak się ustawić, świetnie się czuje przed obiektywem, no i ten uśmiech... ;)))

Wszystkie zdjęcia świecone SB-900 z białą odbijającą parasolką (91cm), wyzwalane przez CLS wbudowanym lampiszczem.

Tak, po kliknięciu większe i zdecydowanie ostrzejsze (polecam przy oglądaniu):

1.

2.



No i backstage (by Filip "ef-iksior" Ornat). Na tych mnie widać, więc nie polecam powiększania ;D




czwartek, 24 czerwca 2010

Elektryczne gitary



Troszkę mnie nie było (wakacje, Bieszczady), więc i aktualizacji brak. Wracając trafiłem akurat w Dni Miechowa, na trzeci, ostatni dzień i na koncert Elektrycznych gitar. Dzięki uprzejmości panów z MDK - Marcina Durmana i Zbigniewa Nowaka - dostałem wejściówkę pod scenę, do fosy dzięki czemu te zdjęcia w ogóle powstały - także, jeszcze raz "dzięki wielkie" ;)
Koncert był całkiem niezły, ze zdjęć też jestem zadowolony, więc wieczór udany.
Jak mi się uda dorwać zdjęcie gdzie jestem z całym zespołem to też wrzucę, lanserka musi być, a co! :D

Standardowo, po kliknięciu większe i ostrzejsze:

1.
2.
3.
4.
5.
6.
7.
8.
9.
10.
11.

wtorek, 1 czerwca 2010

Mini wpis



Pogoda dalej lipna, ciężko coś zorganizować... może po weekendzie się uda. Żeby takiej ciszy nie było to jedno z pleneru Małopolskiej Grupy Fotograficznej. Oczywiście nie pozowane, złapane z mostu nad bulwarami.

Po kliknięciu większe:


czwartek, 20 maja 2010

Klatkowe klimaty



Tym razem coś dla odmiany (no dobra, tak naprawdę nie dlatego żeby zrobić odmiane, ale dlatego, że za cholere nic innego nie idzie zrobić w tej ******** pogodzie). Ogólnie wypad z Allegiem planowany był na jakiś reportaż powodziowy, ale... nic się ciekawego nie działo - przy mostach trochę gapiów, pozamykane ulice, wszędzie policja, że się nigdzie nie wbije... Coś tam zrobiłem, ale nie ma sensu pokazywać, bo i tak wszystko już widzieliście w TV.

Przy przejściu przez miasto (bo oczywiście połowa linii tramwajowych i autobusowych nie działa), zaglądaliśmy do starszych, nie remontowanych kamienic, bo ostatnio mam trochę zajawke na takie klimaty - no i na szczęście się trafiła, całkiem urokliwa, zniszczona klatka schodowa :D jakbym nie zabrał statywu chyba bym się pochlastał... jeszcze jakbym fiszaja miał to łohohoh...


Po kliknięciu większy rozmiar i chyba trochę ostrzejsze:

1.

2.


"Słyszałem kroki, zbliżały się. Nie pamiętam czy miałem siłę się bać. Słyszałem tylko rytmiczny oddech, głebszy niż ludzki, dłuższy. Kroki były coraz bliżej. Poczułem dziwny zapach siarki..."
Pozdrowienia dla dr_feelgood'a (czy raczej Tomasza ;) )


wtorek, 4 maja 2010

Oto moto(r)



Dzisiaj znowu fota z szuflady (ale też niezbyt głębokiej), za to z małym tutorialem ;) który napisałem na potrzeby forum, jakiś czas temu.

Kadr miałem w głowie już od dawna tylko czekał na realizacje - na to zdjęcie umawialiśmy się z Grześkiem już pare miesięcy, ale co był czas na pstrykanie, to nie było pogody (albo lało, albo ostre słońce + niebieska patelnia bez chmur). Tym razem się udało - trafiły się w końcu jakieś przyzwoite chmury i słońce bardzo nie przeszkadzało (w sumie przeszkadzało, ale do przeżycia ;) ).

Tak więc zdjęcie (standardowo po kliknięciu sporo większe):



No i wspomniany tutek:

Zdjęcie było od początku planowana na dwie lampy. Niestety tuż przed zdjęciami chmury się rozrzedziły i się rozjaśniło. Jako, że jedną lampe muszę wyzwalać radiowo (jest to SB-25), a Phottixy pozwalają na max czas synchronizacji 1/250, mogłem w takim układzie zapomnieć o szczegółach w światłach - taka ekspozycja, nawet przy f/11, powodowała wypalenie co jaśniejszych miejsc, zwłaszcza nieba (bez którego zdjęcie nie miało sensu).

Musiałem zrezygnować z dwóch lamp. Na szczęście, druga to SB-900 i pozwala na trochę więcej swobody, zwłaszcza z czasem synchronizacji (bo mocą niestety nie powala) - ustawiłem ją po prawej stronie aparatu aparatu (co do kąta, to można wywnioskować po cieniu od nóg kierowcy), na statywie i ustawiłem w trybie remote. Wyzwolona poprzez CLS wbudowaną lampą, w trybie FP, z czasem 1/800 - udało się dzięki temu oświetlić postać, odcinając ją z tła i dobrze naświetlić tło (choć najchętniej bym niedoświetlił tło o 1EV-1,5EV tak jak to zazwyczaj robię w dogodniejszych warunkach, ale mogłoby mi tym razem braknąć mocy w lampie do zadowalającego oświetlenia modela).
Niebo na LCD miałem co prawda całe białe, ale po histogramie widziałem, że nie było miejsc prześwielonych ani nawet na granicy - czyli cel osiągnięty.

Parametry:
- D700, ISO 200, F8, 1/800, Sigma 15-30 @ 15mm, RAW
- lampa SB-900, moc 1/1 (lub 1/2, nie pamiętam dokładnie), zoom 35 lub 50mm, odległość ok 1,5-2m od modela, bez modyfikatorów.

Zdjęć z backstage'a nie mam, miałem tylko ok. pół godziny czasu na tą sesje, więc nawet o tym nie myślałem... Zresztą setup z jedną lampą chyba tego tak bardzo nie wymaga

To teraz dalsza część czyli obróbka:

RAWa wywołałem na dwa razy - raz doprowadzając do porządku dół zdjęcia i boki - tak aby nie było przepaleń w zaczernionych miejsc, ustalając WB, wyostrzenie itp, a drugi raz niedoświetlając o 2EV, aby wydobyć szczególy na niebie:

1.
2.

Wrzuciłem do Photoshopa obydwie wersje i nałożyłem na siebie, zakrywając czarną maską wersje ciemniejszą. Białym pędzlem odkryłem to co mnie interesowało. Przy krawędziach na dużym powiększeniu, z pędzlem o twardych brzegach, żeby nie robić obwódek i aureolek.
Wygląda to tak:


Obrazek zaczyna jakoś wyglądać... Przynajmniej jest bliższy temu co było na żywo, bo to z pierwszego screena nijak się ma do rzeczywistości.

Następnie zająłem się "rzeźbieniem" pojazdu i kierowcy. Niezawodne w tej kwestii narzędzia to Dodge i Burn.
Rozjaśniając odbicia światła na kombinezonie i karoserii, pogłębiając cienie uzyskałem bardziej plastyczny i przestrzenny wygląd:


Tu link do GIF'a na którym widać lepiej efekt D&B, blogger blokuje animacje:

http://img143.imageshack.us/img143/7203/46267901.gif

Dalsza obróbka to już norma - lokalne przyciemnienie i zwiększenie kontrastu na niebie, podłodze i bokach, pogłębienie cieni (choć zachowując umiar, bez robienia czarnych plam w każdym cieniu), lekkie zdjęcie nasycenia z podłogi, boków i twarzy. Narzędzia to zwykle poziomy, krzywe, jasność/kontrast, ekspozycja, barwa/nasycenie.
Usunięcie stemplem jakiś śmieci, paprochów na podłodze (i nieodpalonej lampy po lewej ).
Na koniec dodana lekka winieta.

Efekt końcowy:


poniedziałek, 26 kwietnia 2010

Niekończąca się opowieść



Tym razem może nie całkowicie najnowsze zdjęcie, ale z tego miesiąca ;) blog będzie w klimatach strobistowych, więc chciałem i to zdjęcie mieć tutaj.

Przez święta wyszperałem konkurs, którego tematem było "pokazanie emocji, radości płynących podczas czytania książek", więc mnie to trochę zmobilizowało do pstryknięcia czegoś w tym klimacie. Pierwotnie pomysł na tego typu zdjęcie był trochę inny - tzn w innej lokalizacji niż biblioteka, z innym rekwizytem (no dobra, był całkiem inny :D - ale nie będę zdradzał, bo może uda się go jeszcze zrealizować), jednakże sytuacja wymagała pewnych modyfikacji.
Tak, wiem - nie jest to stara, zapomniana biblioteka, z drewnianą podłogą, regałami uginającymi się od wiekowych, alchemicznych ksiąg pokrytych centymetrową warstwą kurzu i niepewnym światłem błądzącym po ścianach, suficie, które wylewa się ze starych, naftowych lamp - niestety presja czasowa wymagała pewnych kompromisów...

W bibliotece dostaliśmy pozwolenie na fotografowanie, pożyczyliśmy największą możliwą księgę z czytelni (niestety też najcięższą, co skutkowało siniakami na nogach Pchełki ;) ) i heja między regały.
To zdjęcie to akurat jedna z wersji zrobionych wtedy - próbowałem z szerokim kątem, ale jakoś to nie grało, za słaby klimat miejscówki.

Dobra już nie nudzę, zdjęcie (po kliknięciu większe):




Dla zainteresowanych parametry (bo blogger wycina exifa) i setup:

D700 + 85 1.4 @ F2, 1/20s, ISO 250, statyw (cholerna śliska podłoga).
Lampa SB-900 @ 1/128 + filtr CTO 1/2, wyzwalana radiowo, światło wycelowane w książke i odbite na twarz.

A co do konkursu jeszcze - dostałem wyróżnienie ;)
Swoją drogą w Świeciu (tam był organizowany ten konkurs) mają same talenty fotograficzne - całe podium obsadzone miejscowymi :D Do przewidzenia to było, ale nie skomentuje.

czwartek, 22 kwietnia 2010

Pierwszy blog, pierwszy wpis



No to witam na moim blogu, będę tu wrzucał na bierząco efekty swoich sesji - po maturze aktualizacje będę dość częste (tak myśle) więc zapraszam do częstych odwiedzin ;) czasem będą to same zdjęcia, czasem jakieś wpisy bardziej sprzętowe, czasem tutoriale i "mejking of" moich prac.

No to pierwsze koty za płoty w takim razie ;]

Jako, że w lesie pojawiły się całe poletka zawilców trzeba było się wybrać na jakiś portretowy plenerek. Pogoda przez większość sesji dopisywała, świeciło słońce, ale przez to trzeba było też walczyć trochę ze światłem, głównie z przepałami - czyli modelina do cienia i lampa w ruch ;) Wszystkie poniższe zdjęcie są ze zdalnie odpalaną SB-900, przez parasolke transparentną.
Wspólne sesja z Michałem, modelka Ania (swoją drogą świetna modelka, pewnie się jeszcze zorganizuje wspólne pstrykanie ;) ). Zapraszam:











I mały backstage, ustawienie do dwóch ostatnich zdjęć: