środa, 3 kwietnia 2013

Digital Album - video



Choć zajmuję się tym jakiś czas - to na blogu jeszcze nic nie prezentowałem. Nadszedł moment, żeby w końcu zacząć wrzucać video - projekty całkowicie moje, lub takie przy których miałem znaczny udział (zasadniczo jako operator najczęściej).
Filmowaniem w sumie zainteresowałem się dość niedawno - jakieś 2-3 lata temu. Wcześniej zupełnie mnie ten temat nie pociągał, głównie ze względu na ograniczenia techniczne. To co można było osiągnąć kilka lat temu z kamerą choćby za 20-30tys zł wyglądało po prostu... nędznie. Różniło się diametralnie od tego co można było zobaczyć w kinie - głębia ostrości, detal, rozpiętość tonalna, kolory - no po prostu przepaść. Identyczna różnica jest pomiędzy zdjęciami z aparatu pełnoklatkowego (czy w zasadzie z jakiejkolwiek lustrzanki), a... małym kompaktem. Jest to ta sama zależność wynikająca przecież z wielkości elementu światłoczułego, czyli matrycy. Kamery superultrahiper HD dostępne w marketach (czy nawet markowe porządniejsze produkty) opierają się na małych matrycach - siłą rzeczy nie będziemy z tego mieć super obrazu, a zwłaszcza kinowej plastyki. Dostajemy płaski, nijaki obrazek z głębią ostrości wielkości kilometra. Wszystko zmieniło się gdy pojawił się Canon 5dmk2 (tak, wcześniej był D90, ale działał tylko w automacie, więc można go pominąć...). Nagle w cenie przeciętnej kamery dostaliśmy urządzenie które obrazkiem zabijało wszystko w swojej półce cenowej i nawet w produktach 10x droższych. Duża matryca + jasne, wymienne szkła i dostaliśmy obraz który znacznie bardziej przypomina filmowe produkcje rodem z kina. Raz, że głębia ostrości jest niesamowita, dwa, że możemy robić ujęcia w naprawdę ciemnych miejscach - do tej pory kamery wykładały sie zupełnie w tej kwestii. To zupełnie zmieniło moje podejście do tego tematu - zacząłem się coraz bardziej wciągać i oglądać coraz więcej produkcji. No i tak pomału zaczyna mi to zajmować coraz więcej czasu ;)
Wracając do kwestii technicznych - oczywiście sama lustrzanka jako taka ergonomią i kilkoma innymi kwestiami zdecydowanie przegrywa z kamerami. Choćby dzwięk - o tym który nagrywa wbudowany mikrofon można conajwyżej powiedzieć, że jest. Tak więc dochodzą mikrofony, rejestratory dzwięku itd... Sam aparat do filmowania z ręki średnio się nadaje - wiadomo, czasem da się coś tak nakręcić, ale ogólnie to sposób "w razie czego". Koniecznie trzeba kupić statyw z porządną głowicą video, w razie potrzeby można riga, stedicam, slider, kran... Możemy również zapomnieć o AF w czasie filmowania - tak więc albo ćwiczenie w ostrzeniu na małym ekraniku, albo zakup zewnętrznego monitora i followfocusa. Niestety wydatków jest sporo, ale jeśli chcemy mieć naprawdę duże możliwości pracy kamery i stosowania bardziej filmowych ruchów kamery - trzeba się doposażyć (albo wypożyczać sprzęt). Tak czy inaczej - nawet po doposażeniu aparatu w cały ten sprzęt z choćby średniej półki - wychodzi taniej niż "goła" kamera oferująca takie możliwości (a do kamery też trzeba dokupić sporo sprzętu...).
Dzisiaj w zasadzie każdy nowy aparat oferuje już możliwość nagrywania video. Na szczęście coraz mniej pojawia się tekstów "aparat jest do zdjęć, a nie do filmowania, kup se pan kamere FullHaDe", które były normą na wszelkich forach. Na pewno na powszechną świadomość wpłynął fakt, że nawet wysokobudżetowe produkcje robi się ostatnio posiłkując się lustrzankami (a czasem w całości tylko na nich - choćby najbardziej znany przypadek - jeden z odcinków Dr. House).

To tak tytułem wstępu, jakby ktoś jeszcze nie do końca był zorientowany i "a czemu to aparatem robisz?". Dzisiaj prezentuję reklamówka przedstawiającą przebieg produkcji albumu w firmie Digital Album - była przygotowywana specjalnie na niedawne targi foto-video odbywające się w Łodzi, gdzie firma miała całkiem pokaźne stoisko. Jest to w sumie dość skrócona wersja (nikt 5min nie obejrzy na targach jako promo), nagraliśmy sporo więcej ujęć, ale pojawią się one dopiero w dłuższej, bardziej dokumentalnej wersji - ale do tego pewnie trzeba będzie jeszcze kilka razy coś dograć. Zapraszam do oglądania - koniecznie w HD - a poniżej tradycyjnie troszkę backstage'a i opisu ;)


Zdjęcia: Patryk Morzonek & Michał Dulemba (Pięknydzień)
Montaż: Michał Dulemba (Pięknydzień)
Ogólnie na zdjęcia nie mielismy dużo czasu - firma ma sporo zleceń, produkcja pełną parą idzie, a poza tym zbliżające się targi też kumulowały pracę - jeden, niecały dzień to naprawdę mało czasu i musielismy się sprężyć. Na dodatek w ten dzień zima znowu zaatakowała:

Tak wyglądała autostrada A4... Dobrze, że wyjechaliśmy z Krakowa o 6:30, bo podróż zajęła nam ponad 4h - a to tylko 130km ! Dramat jednym słowem. Tak czy inaczej - z niewielkiej ilości czasu zrobiło się jeszcze mniej. Na miejscu (na szczęście) wnętrza okazały się być całkiem jasno oświetlone, więc nie trzeba było dużo oświetlenia rozkładać i można było zabrać się do samego planowania kadrów i filmowania.
Wykorzystaliśmy sprzęt Canona - 5D3 + 5D2 + 6D i szkła: 16-35L + 50 1.4 + 85 1.8 + 135L.
Podstawą było korzystanie ze statywów, ale żeby troszkę ożywić ujęcia używaliśmy sporo slidera (był to EdelKrone, ale niestety nie pamiętam jaki model, to akurat nie był mój sprzęt) i kranu kamerowego. Odnośnie samego kranu - zwykle kojarzy się to z jakimś wielkim, montowanym na specjalnym wózku, długim wysięgnikiem, którym robi się zjazdy od korony drzew aż po sam grunt. I to się zgadza - ale co w pomieszczeniach? No nie ma szans powalczyć takim czymś. Tu miałem do dyspozycji niewielki kran 2motion, mocowany na statywie - spokojnie można było go rozstawić, zrobić najazdy od/do sufitu, ustawić kadr który filmował pionowo z góry nad jakimś obiektem. Do tego możliwość poruszania głowicą z aparatem - albo mamy "synchronizacje" z ruchem pionowym kranu i aparat mniej więcej zachowuje kadr, poruszając się odwrotnie do ruchu ramienia, albo mamy sami wpływamy na ruch ruch głowicy, niezależnie od ramienia. Lekki, mobilny, łatwy do złożenia i obsłużenia - polubiłem się z tym sprzętem. Tutaj dzięki niemu udało się uzyskać czasami ciekawszą perspektywę niż normalnie jest ze statywu, troszkę urozmaicić ujęcia.



Co do światła - jak wspominałem, było tam całkiem jasno i większego panelu świetlówkowego (4x55W) typu kinoflo użyłem tylko dwa razy. W jednym pomieszczeniu po prostu nie było światła, w innym tylko do wypełnienia cieni. Miałem do niego jeszcze mały softbox, ale nie robiliśmy ujęć gdzie świecił bezpośrednio na filmowany obiekt, zawsze światło było odbite więc nie było potrzeby zmiękczania. O ile tych świetlówek nie używałem dużo, tak drugiego źródła światła - czyli małego panelu LED wręcz cały czas. Mały, leciutki, zasilany z baterii (a więc i bardzo mobilny), całkiem mocny - sprawdził się wręcz idealnie. Zabierałem go z myślą o doświetlaniu detali i bez tego byłoby ciężko jak się okazało. Było dużo scen, gdzie po prostu główne światło nie docierało, robiło się ciemnawno, nie było widać szczegółów. Często też służył jako efektowe światło, jako kontra która pomagała ładnie zarysować obiekt (jak choćby przy laserowym grawerze czy przy złoceniu). Właśnie ze względu na rozmiar i zasielanie bateryjne można było go po prostu wziąć do ręki, schować za maszyną i doświetlić (przy gilotynie). Panelik ma płynna regulacje mocy, więc nie było najmniejszego problemu z ustawieniem optymalnej jasności. Dołączę go w zasadzie na stałe do ekwipunku na wypady filmowe.




7 komentarzy:

  1. Widziałem ten film w Łodzi na targach. Dobra robota.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piszesz, że aparat nagrywa kiepski dźwięk.
    A która kamera nagrywa dobry? :)
    Z tego co pamiętam to profesjonalna dźwięku w ogóle nie może nagrywać. W niczym to nie przeszkadza bo dźwięk i tak jest nagrywany osobno, w studio.

    OdpowiedzUsuń
  4. Digital album wykonywał wydruki i album na jedną moją wystawę 3 lata temu. Bardzo profesjonalna firma, którą mogę polecić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Why people still use to read news papers when in this technological world all is presented on net?


    Look into my site :: Fotografia

    OdpowiedzUsuń
  6. of course like your website however you need to
    check the spelling on several of your posts.
    Several of them are rife with spelling problems and I to find it very troublesome to tell the reality nevertheless
    I'll definitely come again again.

    my website ... photographers albany ny

    OdpowiedzUsuń